//////

Na Slowacje

Gdy juz wszyscy zasiedli do stolu i zamówili cos do jedzenia i picia, w koncu moi rodzice postanowili powiedziec o co chodzi. Moje marzenie stalo sie rzeczywistoscia. Moi rodzice postanowili puscic mnie pod namioty na Slowacje z Lukaszem. Czyz to nie jest wspaniale. Tyle emocji i wrazen w jeden dzien. jakos mialam ochote, zeby mnie ktos uszczypnal. Nie umialam w to wszystko uwierzyc. Jedynym warunkiem bylo, ze pojedzie z nami moja siostra i jej chlopak. Idodatkowo wprowadzimy podzial na namiot damski i meski. Czyli spac bede z moja siostra. Ale mi przeciez nie chodzilo o to zeby spac z Lukaszem. Wiec ani miani jemu nie sprawilo to klopotu. A ja moge spac z misiem albo i Yeti. Nie wazne. Wazne, ze moje marzenie sie spelnilo i w koncu jakos widac szanse na porozumieni sie z moimi rodzicami. Mysle, ze oni zrozumieli, ze ja juz nie jestem mala dziewczynka, i ze równiez mam prawo do wlasnego zycia, nie konieczniepod kloszem rodziców. Ten wyjazd na Slowacje byl jakby fajka pokoju. I mielismy wszyscy nadzieje, ze teraz bedzie juz lepiej.

Leave a Reply